"Trzask, peka szklo w oknie samochodu, ukazuje sie twarz w masce, rewolwer: 'Wychodi, ruki w wierch'. Mezczyzni zostaja wyciagnieci z samochodu, do nas wsiadaja dwie osoby w czarnych maskach. Rozpoczyna sie nasza kaukaska epopeja. Rozpoczela sie ona 9 sierpnia 1999 na drodze z Machaczkaly w gory, skonczyla po siedmiu miesiacach. Przez ten czas sledzilismy z niepokojem rzadkie, ulamkowe i niejasne informacje na temat losow porwanych polskich uczonych i ich dagestanskich gospodarzy. Dotad nie wszystko wiadomo o okolicznosciach i przyczynach ich porwania, przerzucenia na teren pograzonej w wojnie Czeczeni, a wreszcie - uwolnienia. Dzis dwoje porwanych mowi: o okrucienstwie wojny domowej, o kondycji zakladnika, o bezbronnosci ofiar, o leku, nadziei i solidarnosci".
|