"Dziewiec esejow, tworzacych najnowsza ksiazke Herty Muller, uklada sie cos w rodzaju prywatnej i politycznej autobiografii pisarki. Jest tu miejsce na watki osobiste: dziecinstwo w banackiej wsi, matka cierpiaca glod na zeslaniu na Ukrainie, ojciec zapijajacy swoj esesmanski czas, samobojstwa przyjaciol i popelnione na nich morderstwa, funkcjonariusz sluzby bezpieczenstwa majacy zamordowac Muller i awansujacy po upadku dyktatury na wlasciciela fabryki sokow owocowych, emigracyjne zycie autorki w Niemczech. Krol klania sie i zabija to takze refleksja nad istota jezyka: zyjac w panstwie dyktatury, Muller doswiadczyla jezyka jako narzędzia represji, ale rowniez jako narzedzia oporu wobec totalitarnej wladzy. Te wlasnie swiadomosc jezyka czyni ona, obok wspomnien z dziecinstwa, punktem ciezkosci poetyckiego i politycznego rachunku sumienia".
|